4jana's Weblog

Październik 11, 2010

Żniwa kukurydzy

Filed under: ludzie, wydarzenia, ZielonaGóra — Tagi: , , , , — Jana @ 10:01 pm

Kukurydza jest znana i lubiana na całym świecie. Dzisiaj znamy około 120 potraw z kukurydzy. Ale rzadko spotykamy się z jej zbiorami, pokazanymi “od środka”. Wczoraj w skansenie w Ochli Bukowińczycy próbowali przybliżyć wszystkim chętnym obrzędy powiązane z jej żniwami. Ta tradycja została przed laty przywiezione z ich rodzinnych stron.

Gdy nadchodziła pora zbiorów kukurydzy wołano sąsiadów na łupaczkę, była to okazja do wspólnej pracy, lepszego poznania się, jak i rónież wspólnej zabawy. Zespół Gorali Czadeckich “Watra” odtworzył w jednej z zagród skansenu ten obyczaj. Szczególnie chętnie szło się na łupaczkę z tańcem. Najpierw była praca. Kukurydzę obłamywano z łabuzu, a następnie łupiono, zostawiając co ładniejsze sztuki na nasiona. Kolby przeznaczone do wysuszenia nie obierano całkiem, zostawiano liście, by później spleść je w warkocz, który był zawieszany pod sufitem. Obłupione kolby “terebiono”, by móc zmielić je na mąkę. Po pracy przychodził czas na zabawę, tańce i śpiew. Śmiechom i piskom nie było końca. Chłopcy i dziewczęta obrzucali się liśćmi kukurudzy, wkładali je sobie nawzajem do kapeluszy i pod spódnice.

Kukurydza była częstym gościem na bukowińskim stole, podawano ją w różnych postaciach. Najbardziej popularną potrawą była sycąca mamałyga, gotowana z mąki kukurydzianej, podawana na słodko lub słono. Mąkę kukurydzianą dodawano do gołąbków, przy wypieku chleba, by dłużej pozostawał świeży. A w niedzielę pieczono “kukurydziany tort” — małaj. Tych potraw można było spróbować w minioną niedzielę w Ochli, gospodynie z Wichowa częstowały chętnych pachnącymi gołąbkami i mamałygą.

Święto kukurydzy zakończyło się w Domku Bukowińskim akcentem poetyckim — wieczorem poświęconym bukowińskiej poetce Annie Danilewicz, która kiedyś, gdy dowiedziała się o odnawianiu tej tradycji przez Skansen napisała w swoim liście: “Cieszę się ze święta kukurydzy. Dużo jej uprawiano na Bukowinie i dla zwierząt i dla ludzi, od dużo dawniejszych czasów niż Chruszczow propagował”…

1 komentarz »

  1. Fajny reportaż…nie wiedziałam nawet że coś takiego miało miejsce w Ochli;)

    komentarz - autor: Anonim — Październik 13, 2010 @ 12:21 pm


Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Theme: WordPress Classic. Blog na WordPress.com.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.